Alnea jako integrator systemów od lat zajmuje się automatyzacją i robotyzacją procesów produkcyjnych. Odpowiadając na zaproszenia z firm produkcyjnych odwiedzamy fabryki, w których produkuje się komponenty i produkty. Niektóre mają wielomilionowe nakłady, inne są produkowane w niewielkich wolumenach. Służymy pomocą i doświadczeniem w aplikacji rozwiązań, które mają na celu polepszyć jakość produkcji, zmniejszyć liczbę przestojów, błędów i odpadów. Dla wielu inżynierów utrzymania ruchu priorytetem jest szybkość produkcji, inni skupiają się na doskonałej jakości precyzyjnych urządzeń i podzespołów.
Badania i rozwój – podstawa współczesnej automatyzacji
Analizując nasze aplikacje automatyzacji produkcji można szybko dojść do wniosku, że obecnie trzeba postawić na badania i rozwój w automatyzacji. Takie wymagania stawia przed nami rzeczywistość, która powoli odchodzi od manufaktur, w których na wielkich halach, przy dziesiątkach stanowisk stoją setki ludzi ręcznie lutujących kabelki i składających podzespoły.
Każda fabryka jest inna
Każda fabryka jest inna, dysponuje innym zapleczem, produkuje różne detale, jednak przed każdą stoi ta sama przyszłość. Prędzej czy później będą musiały automatyzować choć część produkcji. Takie wyzwania stoją także przez firmami integratorskimi. Jak znaleźć optymalizację produkcji, oszczędność i zwrot inwestycji najkorzystniej jak to jest możliwe.
Czy da się wszystko zautomatyzować?
Zawsze prędzej czy później pada pytanie czy da się wszystko zautomatyzować? Tak, da się, ale nie zawsze to się opłaca. Na obecnym etapie rozwoju technologii nie możemy się łudzić – niektóre zadania będzie musiał wykonywać człowiek. Z resztą rozmawiając z osobami zarządzającymi fabrykami ani razu nie usłyszeliśmy, że redukcja personelu to przyczyna robotyzacji. Obecnie potrzeby przemysłu są tak wielki, że pracownicy wykonujący prace, które mogą być automatyzowane, są pilnie potrzebni do wykonywania innych zadań.
Automatyzacja to inwestycja!
Produkcja cechuje się także jeszcze jedną ważną cechą, która w zasadzie jest raczej jej fundamentem. Wytwarzając pewne dobra robimy to, ponieważ chcemy te dobra sprzedać i na nich zarobić. Tutaj natomiast pojawia się kwestia konkurencji, współzawodnictwa. Automatyzacja procesów produkcyjnych oraz jej wyposażenia to nie tylko koszt, który ponosi właściciel. To przede wszystkim INWESTYCJA. To jedno magiczne słowo, za którym stoją liczne zera na rachunkach firmy jest jednak biletem na autostradę rozwoju i zwiększania możliwości oraz zasobów fabryki.
Paliwo rozwoju
Na takiej autostradzie znajdują się firmy, które zaczęły inwestować już dawno temu. Jednak paliwo rozwoju niekiedy wyczerpuje się, a procesy produkcji wymagają liftingu. Dzieje się tak z wielu powodów – głównie dlatego, że postęp wymaga miniaturyzacji, zmiany w designie lub nowych funkcjonalności. Jak samochody, które kiedyś mogły poruszać się po naszych drogach z prędkością 120 a obecnie 220 km/h.
Jak Alnea podchodzi do procesów automatyzacji?
Drużyna Alnea zdaje sobie sprawę z konieczności ciągłych inwestycji, więc oferujemy nie tylko aplikacje automatyzacji, ale także polepszenie działania już istniejącej infrastruktury, a także integrację maszyn, urządzeń oraz systemów. Rewolucja 3.0, która w wielu fabrykach jest już faktem, w innych dopiero raczkuje.
Przemysł 4.0
Niejednorodny rozwój różnych gałęzi przemysłu powoduje, że dla części automatyków wizja przemysłu 4.0 – digitalizacji i zarządzania produkcją „z chmury” jest dopiero marzeniem, a dla niektórych oczywistą potrzebą sprostania wymogom obecnego rynku. Dlatego też angażujemy się w projekty związane z technologiami przyszłości. Niekiedy nasi kontrahenci jeszcze przed podpisaniem umowy na automatyzację i robotyzację linii już zastrzegają sobie możliwość uzyskania dostępu do Big Data. To właśnie ten moment styczności wizjonerów i twardych realistów.
Podstawa to ciągły rozwój
Wymiana doświadczeń na targach, wystawach i spotkaniach integratorów jest dla nas źródłem inspiracji, które niejednokrotnie wpisuje się w obecne w automatyzacji trendy. Praca naszych inżynierów ma dwojakie implikacje. Myśląc nad zagadnieniami związanymi z produkcją i automatyzacją rozwiązujemy problemy bardziej ogólne. Przykładem jest nasz własny opatentowany pakiet lutujący Zeus, który zawiera:
– kontroler, który podoła najtrudniejszym wyzwaniom (np. lutowanie naprawdę niewielkich detali z elastycznych płytek PCB),
– podajnik cyny będący odpowiedzią na drogie odpowiedniki innych firm
– głowicę o ergonomicznym kształcie.
Więcej o automatyzacji i robotyzacji procesów produkcyjnych
Aby dowiedzieć się więcej o automatyzacji i robotyzacji procesów produkcyjnych zapraszamy do oglądania serii Tech me
Jednak część problemów z dziedziny automatyzacji i integracji systemów produkcyjnych to kwestie bardzo indywidualne dla danej fabryki lub dotyczą wąskiego spektrum aplikacji automatyzacji. Pracując zespołowo udawało się nam już nie raz znaleźć unikatowe rozwiązania.
Poruszając w tym wpisie wiele różnych problemów chcemy zachęcić do odwiedzania naszej strony oraz śledzenia naszych fanpejdży w Mediach Społecznościowych
Nie czekamy na połączenie zamiejscowe, dostawę pralek, otwarcie kasy biletowej… Zapewne nawet zapomnieliśmy już ile naczekaliśmy się w życiu. Świat bezustannego oczekiwania na „coś” zniknął. Czy jednak kiedyś wyobrażaliśmy sobie świat bez czekania? Czy mieliśmy takie marzenia 20-30 lat temu, że nasze życie naprawdę będzie „przetwarzane w czasie rzeczywistym”? Podobnie jest z pytaniem czy chcemy się robotyzować. Nawet może nie zdążyliśmy zauważyć, że to pytanie jest naprawdę retoryczne. Nasze pralki, suszarki i piekarniki od dawna już mają „zaszytą” sztuczną inteligencję, a odkurzacze, drony i kamery wyglądem przypominają wizje scenografów z filmów sci-fi. Jednak kupno ekspresu do kawy zintegrowanego z naszą komórką to coś innego niż robot w fabryce. Kawiarkę kupujemy jako dobro konsumpcyjne, trochę gadżet, który ułatwia życie, ale i możemy się pochwalić nim przed znajomymi.
Dlaczego się nie robotyzujemy?

