Przemysł Przyszłości – przekrojowy, inspirujący i praktyczny warsztat dla menadżerów przedsiębiorstw

Program warsztatów i linki do formularzy zapisu:
http://alnea.pl/szkolenia/

Zapisz się

Tag Archives: koszt pracownika


Modernizacja linii montażowej lamp oświetleniowych

Pozostałe wpisy:

Dobra praca sama się broni. Nasze linie montażowe cieszą zainteresowaniem klientów. Realizujemy obecnie modernizację linii, którą oddaliśmy do użytkowania w zeszłym roku. W zasadzie były to dwie linie – jedna półautomatyczna, a druga z dodatkowym stanowiskiem zrobotyzowanym z trybem pracy „bypass”. Oznacza to, że szyby mogą być mocowane na lampach przez roboty Omron (6-osiowego Vipera i 3-osiową Scarę) lub z pominięciem pracy robotów, w trybie manualnym.

 

Inwestycja w czasie kryzysu

Najlepsza inwestycja w czasie kryzysu? Nie musisz kupować nowej linii, wystarczy dodać nową funkcjonalność w już istniejącej. Alnea automatyzuje z głową – nasze stacje są tak przemyślane i zaprojektowane, że montaż nowych produktów jest możliwa! Na etapie powstawania linii nie było jeszcze nowego produktu – lampy typu NANO. Modułowość naszego rozwiązania pozwala nie tylko na skręcanie nowej lampy, ale i na elastyczne przezbrojenie.

Jak prosto zmodernizować linię montażową?

My wiemy jak prosto zmodernizować linię montażową! Po pierwsze zmodyfikowaliśmy podstawki transportowe, które pozycjonują lampy. Dokonaliśmy drobnych zmiany w pinownicy oraz dostosowaliśmy docisk szyby, który jest jednym z czynników jakościowych w produkcji. Dokonaliśmy zmian kodu w PLC oraz dopracowaliśmy system wizyjny do kontroli procesu.

Kopia linii, o której pisaliśmy TU również będzie wyposażona w nową funkcjonalność..

Jeżeli chciałbyś otrzymać ofertę na modernizację linii produkcyjnej lub montażowej
napisz do nas jak najszybciej: biuro@alnea.pl

UDOSTĘPNIJ

pozostałe z bloga

nasi partnerzy

Roboty mobilne będą walczyć z wirusami

Pozostałe wpisy:

W zeszłym roku zostaliśmy jednym z trzech dystrybutorów robotów mobilnych firmy Omron. Jako sprawdzony integrator wdrażamy roboty, coboty, tworzymy nowe maszyny. Mamy mnóstwo ciekawych pomysłów, które realizuje nasz zespół Alnea. Nadchodzące czasy będą na pewno trudne nie tylko dla firm produkcyjnych czy usługowych. Można się spodziewać różnych restrykcji, które być może zostaną z nami na zawsze. W kwestii bezpieczeństwa pracowników i użytkowników różnych budynków postanowiliśmy rozpocząć projekt robotów mobilnych, które odkażałyby powierzchnie.

Jak zabić wirusy?

Odpowiedź na pytanie jak zabić wirusy wcale nie jest proste. Wynika to z samej natury wirusów. Mają one bowiem podwójną naturę – żywą i martwą. Zachowują się jak organizmy żywe i potrafią się namnażać. Jednak nie żyją tak naprawdę – nie jedzą nic i nie można ich potraktować antybiotykami jak bakterie. Bowiem wirus to po prostu informacja genetyczna – kawałek wrednego białka, na które nie ma lekarstwa. Można powstrzymać ich namnażanie lub unicestwiać dezynfekcją. Czyszcząc powierzchnie, przedmioty lub ubrania specjalnymi preparatami można je zniszczyć.

UVC do odkażania

W Alnea zastanawialiśmy się w jaki sposób możemy walczyć z wirusem SARS-CoV-2, który powoduje min. zapalenie płus typu COVID-19. Postanowiliśmy zacząć projektować robota ze specjalnymi promiennikami światła ultrafioletowego UVC, które ma działanie biobójcze. Opublikowane w 2004r. badania Caillet-Fauquet i in. wJournal of Virological Methods potwierdziły skuteczność promieni UVC w walce z bakteriami, pleśniami i wirusami, w tym SARS-CoV-2. Jeśli na robocie mobilnym Omron LD-series zamontujemy promienniki lamp UVC otrzymamy doskonałe rozwiązanie do odkażania powierzchni. Opcjonalnie można dodać lampy przepływowe, które będą bardziej wydajne.

Przykładowa wizualizacja:

 

Robot mobilny - do zadań specjalnych.

Robot mobilny zazwyczaj jest maszyną transportową – może przewozić różne ładunki w magazynach, halach produkcyjnych – możliwości jest wiele w zależności od potrzebnego udźwigu. Jednak wyposażenie go w promienniki UVC daje nam nowe możliwości. Wiele szpitali odchodzi od takich lamp ponieważ stacjonarne światło ultrafioletowe nie dochodzi do różnych miejsc ponieważ lampy są mocowane do ścian. Nawet te mobilne, na kółkach można przestawiać jednak nadal to są lampy stacjonarne. Robot mobilny natomiast autonomicznie porusza się po zaprojektowanej mapie dążąc do różnych celów, ma więc więcej możliwości.

Jak działa robot mobilny?

Robot mobilny ma niewielkie wymiary (699 × 500 × 383 mm). Ten najmniejszy Omron LD-Series najlepiej sprawdza się węższych przejściach. Jego obsługa nie jest zbyt skomplikowana. Robotem skanujemy naszą przestrzeń. Będzie to podstawa naszej mapy. Następnie zaznaczamy interesujący nas teren (do 10 000 m2). Wyznaczamy tracę, cele i strefy. Strefy mogą obejmować miejsca zakazane, trasy, które robot ma pokonać w konkretnym kierunku lub z określoną prędkością. Zachowanie robota możemy personalizować (np. w konkretnej sytuacji może coś mówić, odgrywać pliki MP3 lub reagować na brak możliwości przejazdu). Robotów może być więcej, nazywamy to wtedy flotą, którą można zarządzać przez jednostkę centralną – Fleet Manager. Menedżer floty ma wiele funkcjonalności np. określa priorytety celów lub wysyła roboty do automatycznego ładowania baterii.

Zastosowanie robotów mobilnych.

Zastasowanie robotów mobilnych jest dość szerokie, choć oczywiście ograniczone. Zaleca się korzystanie z robotów w:
– galeriach handlowych,
– sklepach wielkopowierzchniowych,
– urzędach,
– przychodniach
– miejscach użyteczności publicznej.
Zapraszamy firmy zajmujące się sprzątaniem lub odkażaniem do składania zapytań ofertowych. Dostosujemy projekt do oczekiwań klienta.

Przypominamy, że można umówić się na testy robotów mobilnych – przyjedziemy, pokażemy jak to działa.

Jeżeli chciałbyś złożyć zapytanie o ofertę robota mobilnego z lampami UVC do odkażania pomieszczeń - napisz do nas! biuro@alnea.pl

UDOSTĘPNIJ

pozostałe z bloga

nasi partnerzy

Czy jesteśmy gotowi na automatyzację?

Pozostałe wpisy:

Jesteśmy firmą technologiczną. Tworzymy linie montażowe, zajmujemy się automatyzacją wytwarzania. Fascynują nas sterowniki, klasyfikacje procesów, bazujemy na wizualizacji 3D tworząc maszyny niepowtarzalne, takie, których jeszcze nikt nie zrobił. Gotowe maszyny do wyrobu zniczy czy pierogów można znaleźć w każdym sklepie z maszynami. Nasze maszyny dla przemysłu są niepowtarzalne.

 

Poka-Yoke

Zgodnie z zasadą zrównoważonego rozwoju w automatyzacji nie chodzi o pozbycie się pracowników, ale o uczynienie produkcji bardziej niezawodną, szybszej, dokładniejszej. Zastąpienie operatorów wysoko wykwalifikowanym personelem również mija się z celem. Inżynier jest droższy w utrzymaniu, a swoje umiejętności powinien wykorzystywać w utrzymaniu ruchu bądź dziale R&D. Dlatego też tworzymy maszyny proste w obsłudze, inspirowane Lean Management i Poka-Yoke.

Zamawiając u nas maszynę nie możesz być absolutnie pewny, że dostarczymy ją nas czas. Zwlekanie z decyzją o podpisaniu umowy (a termin z oferty płynie), skracanie czasu na testy, opóźnienia w dostawie robotów, koronawirusy i zima, która zaskakuje drogowców nie nastraja do terminowości. Ale absolutnie możesz być pewien, że dostaniesz świetne narzędzie do precyzyjnej produkcji, która zapewni Ci wysoką jakość produktów, mniejszą ilość odpadów i NOKów.

Szkolenia pracowników są konieczne.

Bywa, że słabym ogniwem jest jednak człowiek. Szkolenia pracowników są konieczne i nawet nie chodzi o obsługę nowego stanowiska pracy. Automatyzacja i Przemysł 4.0 wymaga standaryzacji. Powtarzalność jest możliwa dzięki dokładności. Przygotowanie pracowników oznacza również pomoc w zrozumieniu nowych technologii. Strach przed nieznanym, stres wobec drogich maszyn, obawa przed utratą pracy sprawia, że ludzie zachowują się irracjonalnie.

Zainwestowałeś pokaźną sumę w nową linię produkcyjną, więc odpowiednie szkolenie i zachęcanie ludzi do rozwoju nie powinno być problemem. Niekiedy zdarza się, że po miesiącach projektowania, budowy i testów stacji, zaraz po wdrożeniu linii w zakładzie, linia przestaje działać. Kurtyna bezpieczeństwa zatrzymuje proces, podzespoły nie pasują, proces nie jest płynny, tacktime wydłuża się niemiłosiernie. Nawet śrubki nie pasują bo zostały zamówione inne niż te, które zapewniały proces flow.

Chcieć to móc.

Czy naprawdę jesteśmy, czy chcemy być gotowi na Przemysł 4.0?
Jak brzmi stare przysłowie – chcieć to móc. Inwestycja to nie tylko pieniądze, przelewy i koszty. Budując dom nie zastanawiamy się tylko nad murami ponieważ nie stawia się domu dla murów, ale dla tego co będzie się działo w środku. Tak samo – nowa maszyna to tylko wstęp do zmian. Nowe standardy, nowe możliwości, nowe opcje. Wystarczy tylko opracować odpowiednie procedury, których przestrzeganie będzie tak oczywiste jak oddychanie i przerwa śniadaniowa.

Panaceum na pandemię.

Świat sprzed koronawirusa już nigdy nie wróci. Zmieni się globalnie wszystko. Trzeba na spokojnie usiąść i przemyśleć wszystko od nowa. Tarcze i ulgi proponowane przez rząd, a może nawet UE to jedno. Z drugiej strony czy w obecnej sytuacji ideę Przemysłu 4.0 da się utrzymać?

Musimy zrobić wszystko aby utrzymać się na powierzchni. Czy jest jakieś panaceum na pandemię? Raczej nie i kryzys zweryfikuje wiele branż, biznesów i idei. Cała nadzieja w tym, że rozwoju nie da się zatrzymać, można go tylko spowolnić.

W tych trudnych czasach każdy będzie musiał coś poświęcić. Wspierajmy się!

Jeżeli chciałbyś otrzymać nową lub odświeżyć starą ofertę na trudny czas kryzysu
napisz do nas jak najszybciej: biuro@alnea.pl

UDOSTĘPNIJ

pozostałe z bloga

nasi partnerzy

Życie w cieniu wirusa.

Pozostałe wpisy:

Jesteśmy obecnie świadkami czegoś co zdarza się raz na sto lat. Bo właśnie sto lat temu po świecie przeoranym I Wojną Światową, przetoczyła się grypa Hiszpanka, która zabrała prawie 50 mln istnień ludzkich. Fala zachorowań obiegła ziemski glob w 12 miesięcy. Wielkie dramaty jednak nie skończyły się z wygaszeniem epidemii ponieważ potem przyszedł kryzys, który na zawsze zmienił świat, a jednocześnie był przyczyną II Wojny Światowej.

Wirus bardzo demokratyczny.

Nie znamy zbyt dobrze koronawirusów. Wirusy w ogóle są bardzo specyficzne, ponieważ czasem zachowują się jak organizmy żywe – mogą się namnażać, ale w zasadzie wirusy nie są żywe – to tylko kawałek materiału genetycznego w lipidowej otoczce. Taki wirus jest bardzo demokratyczny i kreatywny. Jak walczyć z czymś tak zjadliwym i nieżywym? Niejeden powie – statystyką. Czysto teoretyczne rozważania zostały wygłoszone przez sir Patrica Vallance’a – wg niego należy zarazić 60-80% populacji aby nabyć odporność stadną.

Jak zarządzać w kryzysie?

Ta sama statystyka może przynieść różne rozwiązania. W Wielkiej Brytanii dzieci do 20 marca miały chodzić do szkoły (mimo wzrastającej liczby zachorowań), żeby nie zarażać dziadków. Natomiast w Polsce dzieci przestały chodzić do szkoły już 12 marca żeby nie zarażać dziadków.

Dziś wszyscy rządzący zastanawiają się jak zarządzać w takim kryzysie.
Polski model oznacza, że stracą wszyscy – rządzący, budżetówka, pracodawcy, pracobiorcy, rodzice i bezdzietni. Brytyjski model oznacza poświęcenie jednych kosztem drugich. Odwlekanie decyzji oznacza, że umrze wielu ludzi, a gospodarka może po prostu nie wytrzymać obciążeń związanych z wydatkami na szpitale oraz zablokowanie branży turystycznej, HoReCa czy transportowej. O stratach po zamieszkach lepiej nie wspominać.

Mierz siły na zamiary.

Wszystko co mogła zignorować Wielka Brytania zostało zignorowane. Państwo borykające się z Brexitem, przechodzące wiele trudności odwleka wszelkie decyzje, ale jednocześnie przygotowuje sobie limit – 20 000 osób zmarłych. Polska wyprzedziła Zachód (czego Unia nie może nam wybaczyć) zamykając granice i wprowadzając obostrzenia kwestii gromadzenia się ludzi. Niemcy zamykają szkoły, knajpy i obiekty kulturalne prawie tydzień po nas. Ale można to zrozumieć – to czwarta gospodarka świata, która ma olbrzymie rezerwy walutowe. Poradzi sobie kapitałem i dobrą organizacją. Włochy są co prawda w pierwszej dziesiątce jeśli chodzi o gospodarkę, jednak zabrakło konkretnych decyzji.

Potknięcie czy poważny upadek?

Trudno przewidzieć co nas czeka w najbliższym czasie. Być może sytuacja epidemiologiczna to mały upadek, który wywoła półroczny chaos, ale sytuacja się unormuje. Tak być może jeśli poradzimy sobie z wirusem w 2-3 miesiące z sensowną polityką wewnętrzną i skarbową. Jednak jeżeli przestoje będą trwały dłużej niż 3 miesiące może czekać nas poważny kryzys.
.

Zasoby i możliwości

W zarządzaniu państwem jest trochę jak w zarządzaniu firmą. Zawsze pojawia się problem podejmowania decyzji i ponoszenia konsekwencji. Niekiedy irytuje nas brak samodzielności pracowników i brak podejmowania trudnych decyzji z obawy przed konsekwencjami. Jednak widać obawy te uniwersalne bez względu na wielkość organizacji i piastowane stanowisko.
Zasoby, możliwości, trendy, potrzeby rynku, możliwości pracowników – to i jeszcze więcej trzeba wziąć pod uwagę podejmując decyzję. Jak mawia klasyk „Źle jest podjąć złą decyzję, ale źle jest także nie podjąć dobrej”.

W tych trudnych czasach każdy będzie musiał coś poświęcić. Wspierajmy się!

Jeżeli chciałbyś otrzymać nową lub odświeżyć starą ofertę na trudny czas kryzysu
napisz do nas jak najszybciej: biuro@alnea.pl

UDOSTĘPNIJ

pozostałe z bloga

nasi partnerzy

Jak poradzić sobie z brakiem pracowników?

Pozostałe wpisy:

Masowe migracje ludności jakich obecnie jesteśmy świadkami są wywołane niepokojami i wojnami, oraz poszukiwaniem godnego życia, co w zasadzie wiąże się z pierwszą przyczyną. Najpierw nastąpił odpływ młodych wykształconych Polaków na Zachód, potem przypływ obywateli Ukrainy. Jednak i to ma się zmienić. Zmiana polityki migracyjnej Niemiec oznacza, że zapewne więcej niż połowa pracowników z zagranicy wyjedzie pracować za naszą zachodnią granicę. Nie jest to dobra perspektywa dla wielu firm, które stracą pracowników, których sami niekiedy wyszkolili. W niektórych zakładach produkcyjnych kadra menedżerska również pochodziła z Ukrainy. Nagła zmiana w strukturze zatrudnienia nie przyniesie na pewno nic dobrego, a na pewno osłabi stabilność produkcji. Wielu pracodawców już stanęło przed problemem jak sobie poradzić z brakiem pracowników?

Czas to pieniądz

Czas nie działa na naszą korzyść i już niedługo będziemy mierzyć się z kolejnym wyzwaniem. Nie tylko będziemy się borykać z brakiem rąk do pracy, ale także zabraknie młodych pracowników. Zapewne wielu przedsiębiorców będzie miało problemy z utrzymaniem ciągłości i wydajności produkcji. Ceny produktów wzrosną. Taka sytuacja będzie oznaczać, że stracą właściciele firm, stracą również pracownicy, państwo czyli także wszyscy obywatele. Mniejsza ilość towarów to spadek konkurencyjności naszych rodzimych firm, mniejsze wpływy do budżetu. Państwowe inwestycje zostaną zamrożone i Polskę będzie czekać stagnacja. Jeśli nie poradzimy sobie z brakiem pracowników, nie będziemy wytwarzać nowych technologii zostaniemy tylko konsumentami.

Automatyzacja na rozdrożu

Odwlekane decyzje o inwestycjach i brak automatyzacji może się na nas srogo zemścić. We wszystkich możliwych statystykach dotyczących liczby robotów i nowych kupowanych maszyn jesteśmy na szarym końcu, choć trend się powoli zmienia. Robotyzacja ma za zadanie polepszyć jakość, wydajność produkcji, ale nie poprzez zastąpienie człowieka, ale dzięki zmianie struktury zatrudnienia w firmie.

Jak kupić robota? Szybko!

Zakup robota nie oznacza eliminowania pracowników, a wypełnianie braków kadrowych i przeniesienie ich do innych zajęć, których automatyzacja jest niemożliwa. Z kolei robot współpracujący może realnie podnieść jakość i szybkość produkcji ręcznej lub półautomatycznej. Banalne wkładanie części do maszyny CNC można spokojnie powierzyć automatowi.
Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest specyficzny sposób liczenia wskaźnika ROI (Return of Investment – zwrot z inwestycji) oraz kosztów utrzymania pracowników. Menedżerowie często kalkulują tylko pensje podwładnych pomijając koszty związane z urlopami, zwolnieniami lekarskimi, szkoleniami, nakładami na zachowanie bezpieczeństwa, pracę brygadzisty itp.

Jaki jest koszt stanowiska pracy?

Koszt stanowiska będzie się zatem równał kosztom utrzymania 3-4 osób w ciągu roku, bez wliczania urlopu i okresowej niezdolności do pracy. Wliczając inne wymienione wcześniej koszty „ na papierze” będzie to 5-6 osób. W zakładach, w których wdrażaliśmy nowe linie produkcyjne, pracownicy byli delegowani do innych zadań, najczęściej do kontroli jakości lub innych działów.
Czy naprawdę do przekładania śrubek z kartonika do kuwetki potrzeba jednego etatu?

Jeżeli zastanawiasz się nad automatyzacją w Twojej firmie odpowiemy na wszystkie Twoje pytania
napisz do nas jak najszybciej: biuro@alnea.pl

UDOSTĘPNIJ

pozostałe z bloga

nasi partnerzy